Jak przeżyć świąteczne zakupy cz.1

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

wpid-wp-1481645126010.jpeg

Mamy już blisko połowę grudnia ale już od dawna z ekranów telewizorów i witryn sklepowych atakowani jesteśmy akcentami świątecznymi.. w tv pierwszą reklamę świąteczną widziałem jeszcze przed wszystkimi świętymi.. sic!

Święta BN to piękna rodzinna okoliczność nie koniecznie tylko dla osób mocno wierzacych bo głównie chodzi o czas dla bliskich lecz często to co dzieje się przed nimi może popsuć całą magię. Zakorkowane ulice w okolicach marketow, brak miejsc parkingowych, tłumy w sklepach i kilometrowe kolejki. Jak to przetrwać żeby nie zwariować? Postaram się przekazać Wam kilka moich doświadczeń zarówno jako klianta jak i pracownika takich miejsc – mam nadzieję że ułatwi Wam to przebrnięcie przez ten gorący okres.

1. Zaplanuj wszystko wczesniej.  Mąka, cukier, napoje, konserwy, bakalie, prezenty nie trzeba z tym wszystkim czekać do 20 grudnia. Tak naprawdę wszystko można kupić dużo wcześniej sukcesywnie podczas nawet codziennych zakupow. Oczywiście poza jakimś mięsem, rybami czy warzywami. Jeśli chociaż część osób postąpi tak samo to tuż przed świętami kolejki w sklepach będą o wiele krótsze.

2. Kasjer? No właśnie w dzisiejszych czasach już praktycznie nie ma czegoś takiego jak kasjer. Pracownik sklepu odpowiedzialny jest za wiele więcej obowiązków niż tylko siedzenie na kasie. W „wolnej chwili” po trochu jest magazynierem, sprzątaczką czy po prostu osobą odpowiedzialną za towarowanie sklepu. W momencie gdy robimy zakupy i zostawiamy po sobie syf na półkach czy ogolnie w sklepie ktoś to będzie musiał posprzątać i zamiast obsługiwać na kasie bedzie zajmować się towarem na sklepie. Dlatego trzeba pamiętać żeby Nie porzucać towaru gdzie popadnie, jeśli się z czegoś rozmyślimy to po prostu należy odnieść to na miejsce. Nie potrzebny paragon? Trzeba wyrzucić do kosza a nie wrzucić w paletę z towarem lub po prostu na podłogę (sprzedawca ma PRAWNY obowiązek aby go wam wydać). Jesli już mowa o paletach, towar z nich nagminnie jest wyciągany z niższych warstw niż być powinien. To nie tylko bałagan który pracownik będzie musiał później uporządkować. To jest po prostu niebezpieczne! Paleta napojów z której wyciągniemy z pod spodu choćby nawet jedną zgrzewkę po prostu może się zawalić na pracownika, klienta czy jego dziecko. Całkiem niedawno bo w okresie przed wszystkimi świętymi w okolicach kasy na której obsługiwałem wystawiona była paleta ze zniczami. Wszystkie identyczne, szklane znicze. Dwie panie ani stare ani młode, wykopywały z dolnych warstw upatrzone przez siebie, wymarzone lampiony grzecznie zwróciłem uwagę że cała paleta zaraz się zawali – nawet nie zareagowały. Na to znajdujący się w pobliżu klient już mniej grzecznie również zwrócił im uwagę, w tym momencie jedna z nich odwróciła się i stwierdziła oburzonym tonem „A co mnie to obchodzi”. Po wszystkim trzeba było zejść z kasy uporządkować paletę, zabezpieczyć aby się nie zawaliła a kolejka w tym czasie rosła…

3. Płatności. Według mnie jako sprzedawcy najwygodniejsze są płatności bezgotówkowe. Kilka kliknięć i po sprawie bez liczenia gotówki, bez wydawania reszty, bez rozliczania się na koniec dnia. Pewnie zależy to od lokalizacji ale tu gdzie ja w tym momencie pracuję około połowy transakcji realizowanych jest właśnie kartami płatniczymi. To co warto tutaj jeszcze poprawić to to żeby z wyprzedzeniem, oczywiście nie przed skasowaniem towarów, ale jak najszybciej poskanowani czy nawet już przy koncu poinformować kasjera o tym że płatność będzie sie odbywała kartą. Dlaczego? Ano dlatego że kasjer szybciej aktywuje terminal co skróci czas transakcji. Mówimy tutaj zaledwie o kilkunastu może kilkudziesięciu sekundach ale jeśli przemnożymy to przez około 400 transakcji które kasjer robi dziennie czyli liczymy że około 200 z nich jest realizowanych kartą otrzymujemy dzięki temu kilkadziesiąt minut czasu straconego na oczekiwanie na informacje o tym w jaki sposób klient ma zamiar zapłacić jest to czas który kasjer mógł poświęcić na obsługę innych klientów lub inne swoje obowiązki. Teraz przypomnij sobie ile razy w okresie świat czy w zwykły weekend czekaleś na obsługę przy kasie dłużej niż zwykle?

Mało z nas pewnie wie że zgodnie z przepisami sprzedawca ma prawo bezkarnie odmówić sprzedaży jedynie w kilku ściśle określonych i uzasadnionych przypadkach. W przeciwnym razie zgodnie z prawem handlowym naraża sie na grzywnę. Takie przypadki to na przykład sprzedaż alkoholu nieletnim czym nietrzeźwym. Co ciekawe na liście tych uzasadnionych przypadków znajduje się także nieuiszczenie opłaty za zakupiony towar. Jednocześnie to po stronie klienta leży dostarczenia opłaty, co w skrócie oznacza że to klient powinien dostarczyć odliczoną kwotę za swoje zakupy. Sytuacje w której klient przychodzi rozmienić 200 zł i słyszy od sprzedawcy że nie ma takiej możliwości więc bierze paczkę gum za 99 gr i z uśmiechem twierdzi że i tak teraz będę musiał wydać wcale nie są już takie oczywiste… w walce o klienta utarło się że dla jego wygody to sprzedawca wydaje resztę. Lecz dostarczenie odpowiedniej ilości drobnych przez pracodawców kasjerom jest praktycznie niemożliwe. Dlatego nikt nie mówi tutaj o popadaniu w jakieś skrajności bo odmawianie sprzedaży nie leży w interesie żadnego sklepu lecz o zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru w każdej sytuacji. Masz drobne? Po prostu daj je kasjerowi na pewno sie ucieszy przeliczy i odda Wam odpowiednia ilość banknotów w zamian. Poszukiwanie drobnych to kolejne stracone minuty a wystarczyłoby żeby pomysles o tym jakie zakupy mamy do zrobienia i jeśli mamy zamiar wydac dyszke to nie płacić banknotem dwustuzłotowym.

Zdjęcie dolaczone do artykułu jest mojego autorstwa i przedstawia palete z napojami z której z 3 warstwy sa wydarte zgrzewki mimo ze i na pierwszej i na drugiej są te same napoje.. argument że te z pod spodu są świeższe jest czesto przytaczany przez osoby które tak postępują lecz jest on kompletnie nie realny cała taka paleta jest z tej samej partii produkcyjnej i dostawy…

Cdn.

Pozdraviam
Andrzej